I będziemy razem aż do…

O urokach starych samochodów, zwłaszcza BUSów, wiedzą wszyscy. Każdy kto lubi samochody gdzieś tam w głębi swojego Ja podziwia klasyczne klasyki. I nawet Ci, którzy najbardziej lubią techniczne nowinki, komputery sterujące każdym kołem i każdą kropla paliwa dobrze wiedzą, że nie ma to jak stary bez komputerowy wielki i wyjący silnik.

Jednak stare auta, jak i inne stare rzeczy mają to do siebie, że koniec końców się rozpadają. A przynajmniej coraz ciężej utrzymywać je w dobrym stanie, a nawet przy życiu. Bo przecież samochód ma jeździć. Jest to prawda znana od dawien dawna. Rzec by można „oczywista oczywistość”.

Ale co zrobić gdy nasz pojazd nie da rady dłużej jeździć. Gdy jego stan jest już tak zły, że nic nie da się zrobić ? Złomowanie często nie wchodzi w grę, bo było by to jak złomowanie przyjaciela, z którym przeżyliśmy wiele lat i ogromną ilość przygód, zarówno dobrych jak i złych.

Co więc zrobić ? Pewien Brytyjczyk wpadł na pomysł, który może nie być rozwiązaniem dla wszystkich wielbicieli starych aut, ale na pewno jest pomysłem dla BUSów (a myślę, że i w dużym kombiaku dało by się coś takiego, w skromniejszej rzecz jasne wersji ogarnąć 😉 ). A oto i sam pomysł:

1

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s