Raport techniczny 2015 cześć 1

Witam !!!

Jakiś czas nie pisaliśmy na blogu mimo, że ROS działa i jeździ (przeprowadzał np. szafę i kanapę Ewy i Patryka z Kabat na Filtry oraz był na kolejnym obozie integracyjnym studentów archeologii, gdzie robił za didżejkę). Powodem jest oczywiście nasze wrodzone lenistwo. Nie ukrywamy tego, głównie dlatego że ciężko to ukryć 😛

Zważywszy jednak na to, że zbliża się wiosna, a jak wiosna to i obowiązkowa urodzinowa majówka Miłoszowa, postanowiliśmy w tym roku przejść przegląd bez problemowo i nie martwić się czy uda się nam na nią dotrzeć. Aby tego dokonać przez całą zimę szukaliśmy śmiałka, który podejmie się wyspawania ROSowej podłogi, progów, nadkoli, boków i…. całej reszty ubytków. Zadanie nie było łatwe. Większość osób widząc ogrom pracy od razu stwierdzała, że jest za wąska w uszach na taką robotę. Inni migali się brakiem odpowiedniego sprzętu (potrzebna była spawarka gazowa, bo elektryczna była by tu za słaba – taką ROS ma potężną blachę 😛 ). Jeszcze inni chcieli za tą robotę pół królestwa w pieniądzu i do tego rękę księżniczki (czyli więcej złota niż ROS kosztował 😀 ). Zrozpaczona Ekipa Mobilnego nie poddawała się jednak. Od znajomego mechanika, który działał już przy ROSie (ale który nie podjął się spawania), dowiedziała się, że na Warszawskich Młocinach mieszka tajemniczy kowal, który w wolnych, od robienia tego co robią kowale, chwilach zajmuje się hobbistycznie spawaniem. 1PEM udał się do niego, ale niestety kowal stwierdził, że jest już zbyt stary i schorowany aby podjąć się tak poważnego zadania, jego synowie zaś nie mieli dość doświadczenia aby wykonać misję naprawy Mobilnego.

Nad ROSem zbierały się czarne chmury i wizja kolejnego roku kłopotów z przeglądem. Jednak z odsieczą przyszedł Pan P, a właściwie jeden z jego bardzo licznych szwagrów, a właściwie to nie sam szwagier, a jego brat. Czyli w skrócie i dla wyjaśnienia, misji wyspawania Mobilnego podjął się brat szwagra Pana P 😀 ROS został mu oddany jakieś 3 tygodnie temu i ponoć już prawie jest gotowy…

Plan zakłada:
– zaspawanie dziur w podłodze,
– zaspawanie progów,
– naprawę (uzupełnienie) nadkoli,
– naprawę (uzupełnienie) reszty ubytków w karoserii,
– pokrycie podwozia i dolnej części boków masą bitumiczną (barankiem),
oraz zupełnie z innej beczki,
– naprawę nie działających wycieraczek.

To sporo roboty i pewnie powiecie, że niepotrzebnej bo dziury po bokach nadają ROSowi uroku, a skoro przeprowadzki są robione na bieżąco, to i z podłoga nie może być tak źle.
Otóż niestety nie macie racji i naprawy są potrzebne. A oto dowód dlaczego:
WP_20150308_005 WP_20150308_004 WP_20150308_003 WP_20150308_002 WP_20150308_001Jak widzicie (zwłaszcza na 3 zdjęciu) dziury w ROSowej podłodze są na przestrzał i niestety dość spore. A to tylko jedna część podłogi, którą odkrył Pan P, gdy przygotowywał Mobilnego do pierwszych napraw.

Tak czy inaczej teraz jesteśmy na etapie czekania, aż brat szwagra Pana P skończy walczyć z naprawami i będziemy mogli odebrać ROSa. Mamy nadzieję, że uda to się zrobić lada dzień, bo są już plany na zagospodarowanie tylnej części Mobilnego, nowym miejscem do spania i przechowywania wszelkich niezbędnych gratów.

A, no i na koniec, podziękowania dla Pana P za kontakt do brata szwagra i za zdjęcia dziurawej podłogi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s