Aniołki Mobilnego

Dnia 22 marca, roku Pańskiego 2013 na ulicy Bednarskiej w knajpie co się zwie Retrospekcja, odbywała się impreza z okazji zakończenia Warsztatów Archeologicznych.

Jak to na archeologicznych imprezach bywa, piwo i wódka lały się strumieniem wartkim i szerokim, na zaimprowizowanym parkiecie, a w rytm dźwięków dziwnych i kakofonicznych paralitycznie podrygiwali studenci.

Tak się również zdarzyło, że był tam i 2PEM. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że na imprezę tą przyjechał ROSem. A co jeszcze dziwniejsze ROSem z imprezy wyjechał, co oznacza że nie podłączył się pod wartko płynący strumień 😉

No i po tym przydługim wstępie dochodzimy do sedna opowieści czyli do powrotu z wyżej wspomnianego klubu. Powrotu w którym Mobilny wykonywał funkcję Nocnej Komunikacji Miejskiej…

Gdy większość osób zniknęła i zostały jedynie obściskujące się po kontach pary, 2PEM zebrał niedobitki zapakował do ROSa (przez przednie drzwi bo jak wiecie z poprzednich postów boczne się nie otwierają 😉 ) i wyruszył w trasę. Z Mariensztatu w górę w kierunku placu Bankowego i dalej ulicą Marszałkowską do Świętokrzyskiej gdzie nastąpił pierwszy przystanek. W tym bowiem miejscu Załoga uszczupliła się o jedną osobę płci pięknej, oraz wysłała Kubusia po zapasy żywieniowe w postaci burgerów z sieci z dużym M w logo.

W trakcie gdy Kubuś zdobywał pożywienie, 2PEM został w ROSie z trzema mocno zmarzniętymi (ROS nie zdążył się nagrzać na tak krótkim odcinku trasy) niewiastami. Czuły na wrażliwość płci pięknej ROS opatulił dziewczęta poduszkami i kocykiem. Widok ich trzech, skulonych razem na tylnej kanapie ROSa był tak powalający, że wykonane zostało zdjęcie, którego tytuł jest tytułem całego niniejszego wpisu.

ANIOŁKI MOBILNEGO

dziewczyny w ROSieZdjęcie jest czarno-białe, bo wykonane zostało aparatem służącym do wykonywania połączeń telefonicznych a nie zdjęć, przez co musiało być mocno rozjaśnione aby widać było zmarznięte Aniołki Mobilnego.

Opatulone kocykiem i obłożone poduchami, zajadające burgery Aniołki rozgrzały się do temperatury, która przestała zagrażać ich urodzie i można było ruszyć w dalszą trasę. W ciągu jednej nocy ROS zwiedził Mokotów, po czym przeprawił się na druga stronę Wisły i wizytował na Targówku, aby ostatecznie udać się na dziką północ gdzie zimował do rana.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s