Mobilny ROS znowu nadaje!

Jako że przedłużająca się zimowa aura skutecznie zniechęca do aktywności ROSowej, na blogu niewiele się ostatnio działo. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom. Ekipa Mobilnego tylko czeka na pierwsze powiewy wiosny aby z werwą przystąpić do działania! 🙂 Zresztą ROS żyje i jeździ sobie to tu to tam, jednak najczęściej po Warszawie i nie są to na tle spektakularne podróże, żeby o nich pisać.

A tymczasem nadrabiamy zaległości informacyjne. Otóż, jesienią ubiegłego roku miały miejsce dwa wydarzenia, łączące się w jedną całość. Nieliczni znajomi mobilnego, którzy poznali je podczas rozmów z 1-wszym lub 2-gim PEM reagowali zazwyczaj mniej więcej tak:

– „Ale dlaczego ja nic o tym nie wiem? Przecież regularnie czytam bloga! Takie informacje definitywnie powinny się znaleźć na blogu!”

Aby więc zaspokoić Wasz słuszny i uzasadniony głód wiedzy postanowiliśmy napisać, jak to dwukrotnie nieznany szkodliwy element społeczny próbował bez pozwolenia (to istotne, bo jeżeli szkodliwy element społeczny jest znany i ma pozwolenie, to oczywiście jest w ROSie mile widziany :D) włamać się do ROSa.

Pierwsza próba miała miejsce podczas jednej z wycieczek wspinaczkowych ROSa, tym razem do miejscowości o wdzięcznej nazwie „Podlesice”. Skoro już wiecie jak się nazywa, nie będzie dla Was zapewne niespodzianką, że wokół niej rozpościerają się imponujące lasy, które załoga ROSa musiała przebyć, aby dostać się pod skały będące celem wyprawy. Z uwagi na ukształtowanie terenu i gęstą roślinność, ROS musiał zostać na zacisznej polance niedaleko drogi, podczas gdy Załoga udała się na całodzienne wspinanie. Nie można powiedzieć, żeby okolica, gdzie stał była bezludna. Świadczy o tym m. in. całkiem wygodny FOTEL :), stojący pod drzewem nieopodal (patrz zdjęcia).

ROS i fotelFotel

Kiedy wieczorem załoga wróciła na miejsce postoju, wszystko wyglądało normalnie, jednak próba otworzenia kluczykiem przednich drzwi od strony pasażera nie powiodła się. Szybkie oględziny potwierdziły najgorsze przypuszczenia. Zamek był pogięty, widoczne były ślady dłubania w nim średnio ostrym narzędziem! Najwyraźniej ktoś postanowił sprawdzić, co jest w ROSie wartościowego co dałoby się ukraść. Nieźle by się obłowił, ponieważ leżał tam cały sprzęt biwakowy Załogi (śpiwory, namioty, palnik gazowy i tym podobne rzeczy – bardzo przydatne, jeżeli planuje się spędzić noc na łonie natury przy temperaturach zbliżonych do zera). Mobilny stanął na wysokości zadania i złodzieja nie wpuścił, ponieważ zamek zablokował się w pozycji zamkniętej (można było go otworzyć tylko przy użyciu wewnętrznej klamki). Plusem tej sytuacji było to, że uratowany został sprzęt, dzięki czemu Załoga nie musiała przerywać wyprawy, tylko mogła udać się na biwak w pobliskim lesie (patrz zdjęcie), minusem zaś to, że za każdym razem drzwi pasażera trzeba było otwierać od środka, co trochę obniżyło komfort.

BiwakNiedużo później, już w Warszawie, kiedy ROS stał zaparkowany w miejscu wydawałoby się bezpiecznym, a mianowicie tuż pod oknem ówczesnego miejsca zamieszkania 2PEM, sytuacja się powtórzyła! Tym razem widać było ślady grzebania w zamku tylnych drzwi, który był zablokowany w identyczny sposób jak w poprzednim wypadku. I znów ROS okazał się twierdzą nie do zdobycia, ale też stracił możliwość otwierania od zewnątrz kolejnych drzwi.

Obecnie sytuacja wygląda następująco

  • do otworzenia drzwi pasażera potrzebna jest interwencja z wewnątrz,
  • do otworzenia drzwi tylnych potrzebna jest interwencja z wewnątrz,
  • drzwi boczne jak nie działały tak nie działają 😉 ,

ale Ekipa Mobilnego wypatruje pierwszych ciepłych dni aby przystąpić do prac naprawczych. Poza tym cieszy fakt, że drzwi kierowcy są OK! 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s