ROS sypialno – wypoczynkowy

Tak jak obiecałem nadganiam z wpisami na Rosowy blog.

W czasie tego samego wyjazdu, podczas którego przewoziliśmy TV Pana P, postanowiłem zrobić kilka fotek ilustrujących, jak nocuje się we wnętrzach Mobilnego. Spanie na Czerwonej Kanapie ma miejsce już od dawna (sprawdźcie wpisy o wyprawach w skały, na nurki, oraz do Krainy 1000 Jezior), ale nigdy nie doczekało się dokumentacji fotograficznej. A poza tym dokonały się pewne modyfikacje… może nie rewolucyjne i nie pozbawione wad, ale zawsze modyfikacje.

Zacznijmy jednak od podstaw czyli od Czerwonej Kanapy.
Jak widać na powyższym zdjęciu, można ją rozłożyć nawet gdy tylna kanapa jest w pozycji zgodnej z przepisami ruchu drogowego 😉 Idealnie mieści się pomiędzy tylne nadkola. Jej szerokość to około 120 cm, więc w pełnej wygodzie mieszczą się na niej dwie osoby a na upartego (zwłaszcza w odpowiednich proporcjach damsko męskich i podczas niskich temperatur) wejdzie i trzecia.

Niebieska plandeka, którą widzicie w centrum zdjęcia, zaczepiona jest o podsufitkę, oraz oparta o tylną kanapę. Dzięki niej nawet śpiochy, lubiące spać długo dłużej niż słońce, mogą rozkoszować się przyjemną ciemnością w części sypialnej Mobilnego. Jest to niewątpliwa zaleta, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę długie nocne grille. Minusem tego rozwiązania jest słaba cyrkulacja powietrza. Plandeka zmniejsza jego przepływ, przez co w ROSie robi się trochę duszno. Zaradzić temu można (nie w pełni, ale trochę na pewno) uchylając tylne drzwi w sposób, dzięki któremu można otworzyć je tylko z wewnątrz, ale wpuszczają trochę powietrza do sypialni.


Długość Czerwonej Kanapy to trochę ponad 185 cm. Na zdjęciu powyżej widać Pana B błogo relaksującego się w ROSie. Osoby wyższe niż 185 cm (jak na przykład piszący ten post 2PEM), aby wygodnie ułożyć się na zapleczu Mobilnego muszą spać lekko pod kontem. Nie jest to jednak żaden problem, bo miejsca jest pod dostatkiem.

Zauważcie też, że do tylnej kanapy przywiązany jest biały pas. W poprzednim wpisie wyjaśniłem, że w tym przypadku służył on do przywiązania TV Pana P w bezpiecznej pozycji, ale jestem przekonany, że mógł by służyć do wielu, wielu innych ciekawszych zadań….
Nie tylko porą nocną ROS służy swoimi wygodami. Na powyższym zdjęciu widzimy stopy 2PEM (te włochate w sandałach), oraz Panny Zuzanny, którzy przeczekiwali południowy skwar w zacienionym wnętrzu mobilnego, podziwiając chroniące ich przed słońcem i malowniczo zwisające gałązki drzewa, pod którym parkował Mobilny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s