ROS nad Hańczą

Nie minęło wiele czasu od ostatniej wycieczki, a ROS znów wziął na swój pokład czworo nurków, butle ze sprężonym powietrzem, skafandry, jackety (kamizelki wypornościowe), balast oraz całe worki innych przydatnych pod wodą gadżetów i wyruszył w drogę. Jechał nie byle gdzie, bo nad jezioro Hańcza – najgłębsze w Polsce i, jak twierdzi Wikipedia, w całej środkowej części Niżu Europejskiego. Z racji atrakcyjnych warunków, miejsce to jest przez wielu uważane za nurkową stolicę Polski i walą doń tłumy zapaleńców, żądnych przygód oraz rekordowych odległości od powierzchni wody (w dół 😉 ) . Widać to między innymi po wyposażeniu pobliskich gospodarstw agroturystycznych – mniej więcej co drugie z nich ma sprężarkę, czyli sprzęt do napełniania butli sprężonym powietrzem.

Po raz kolejny wyprawa Mobilnego została przedsięwzięta wraz z Akademickim Klubem Nurkowym (AKN). Jej celem zdecydowanie nie były rekordy i wyczyny, ale raczej wesołe spędzanie czasu, podziwianie podwodnych widoków oraz doszkalanie niektórych uczestników wyjazdu. Klub zapewniał fachową wiedzę, doświadczenie oraz niezbędny sprzęt, natomiast ROS – fachowy transport części klubowiczów i większości sprzętu. Co więcej, nasz wehikuł również został członkiem AKN. Niestety tylko honorowym, ponieważ, mimo usilnych namów instruktorów, z nieznanych szerzej przyczyn 1PEM zabronił mu wchodzić (wjeżdżać 😉 ) do wody głębiej niż na 20 cm. Cóż, ludzie bywają bezwzględni.

Tak oto ROS dzielnie przebył kolejne ~700 km (odległość od Warszawy do Hańczy to około 330 km, plus wielokrotny transport z miejsca noclegu do jeziora). Jako wóz nurkowy po raz kolejny okazał się bardzo przydatny. Zabranie 8 osób i sprzętu dwoma samochodami osobowymi byłoby niemożliwe, trzema – prawdopodobnie wykonalne, ale mało komfortowe i ryzykowne, z uwagi na to, że nie są one przystosowane do wożenia dużych ciężarów. Na tej wyprawie w zupełności wystarczyła konfiguracja: jeden osobowy samochód kombi + mobilny ROS :). Prędkość, jaką można utrzymać na dłuższej trasie, nie narażając pasażerów na utratę słuchu, to około 90-95 km/h. Może nie jest imponująca, jednak pozwala w przeciągu kilku godzin dotrzeć nawet do znacznie oddalonych miejsc. Po prostu, jako że Mobilny jest już maszyną dojrzałą, pośpiech i nerwowość nie leżą w jego naturze.

Zdjęcia:

ROS na nurkowych miejscówkach:ROS na nurkowisku (1)

ROS na nurkowisku (2)ROS na nurkowisku (3)ROS na nurkowisku (4)

nurkowanie:nurkowanie (1)

nurkowanie (2)nurkowanie (3)i na koniec dodatkowe zdjęcie, zaczerpnięte bez wiedzy i zgody od AKN – okazało się, że tak musieli sobie radzić w weekend majowy, kiedy ROS już pojechał …;)

wędrówka nurków przez lasA poniżej bilans techniczny wyprawy:

– zauważone usterki:

  • coraz bardziej doskwiera brak bocznych drzwi :(. Wprawdzie załoga dzielnie znosiła wchodzenie na tylną kanapę przednimi drzwiami (co wbrew pozorom jest możliwe i stosunkowo łatwe), jednak Ekipa Mobilnego jednogłośnie twierdzi, że poprawienie komfortu i niezależności pasażerów tylnej części samochodu jest konieczne.
  • brak prawego przedniego światła mijania, zauważony w takcie jazdy nocą przez wiejskie, suwalskie, nieoświetlone drogi. Co ciekawe, usterkę tę można zaobserwować już na zdjęciach ze ślubu (wpis ROSowa majówka ’2012 c.d.). Wyraźnie widać, że ROS słabiej łypie prawym oczkiem 😦

– odniesione sukcesy:

  • na ROSie nie robi dużego wrażenia obciążenie sprzętem nurkowym (m. in. butle dla 8 osób) i mimo że nieco mniej żwawo podjeżdża pod strome wzniesienia na polnych drogach, to na trasie w jego zachowaniu nie widać żadnych zmian 🙂
  • naprawił się, niedziałający dotychczas (lub działający bardzo rzadko), wskaźnik temperatury płynu chłodniczego. Obecnie działa cały czas i mamy nadzieję że tak już będzie :).
  • co jakiś czas trzeba dolewać oleju silnikowego, ALE wcale nie tak bardzo dużo, więc, biorąc pod uwagę że silnik tej maszyny to diesel starego typu i zanim trafił do Ekipy Mobilnego nie był specjalnie zadbany, zostało to uznane za sukces :).
Reklamy

5 thoughts on “ROS nad Hańczą

    • Uchwyty oczywiście są w planie, tak samo jak lodówka. Chociaż nie wiadomo, czy zwykła samochodowa lodówka da radę zapewnić taką ilość schłodzonego piwa, jaką niektórzy w ROSie pochłaniakją 😉

  1. ROS pewnie taka lodówke by pomieścił, aczkolwiek żadna firma nie produkuje aż takich lodówek ! więc pozostaje powolne pojedyncze chłodzenie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s