mobilnyROS słońcem zasilany…?

Długie, zimowe (i cholernie zimne) wieczory ograniczają ilość dostępnych rozrywek plenerowych i skłaniają do oddawania się przemyśleniom w domowych pieleszach. Szczególnie dobitnie widać to po ostatnich postach, które oscylują wokół  tematów ciekawych, ale mocno oderwanych od rzeczywistości 😀 I właśnie jeden z nich (ten o domu na kółkach) spowodował, że myśli Ekipy Mobilnego skierowały się w stronę niepokojącego problemu: jak dostarczyć ROSowi energii, niezbędnej do zasilenia wszystkich planowanych udogodnień i atrakcji (klimatyczne oświetlenie, mega-giga-sound-system, monitory, kamery cofania i inne tym podobne umilacze życia i podróży), bo oczywiście i bez dwóch zdań, wkrótce po nadejściu cieplejszych, wiosennych dni, takowe pojawią się w naszym busie (w tym miejscu należy przeprosić wszystkich, którzy po przeczytaniu tytułu sądzili, że energia słoneczna zastąpi ROSowi tradycyjne paliwo – niestety to jeszcze nie ten etap ;).ROS pod napięciem

„Po długim i dogłębnym procesie ten-tegowania w głowie” (cytat za: Julian, Król) powstał niniejszy post,  który przedstawia analizę możliwości wykorzystania dodatkowego akumulatora, oraz, opcjonalnie, promieniowania słonecznego, do zapewnienia energii dla prądożernego, ponadpodstawowego wyposażenia ROSa.

dodatkowy akumulatorWariant 1 „podstawowy”. Zaczynając od najprostszych rozwiązań: żeby mieć więcej prądu, można w ROSie zamontować dodatkowy akumulator. Idea w swoim założeniu niewątpliwie słuszna. Podłączenie równolegle kolejnego akumulatora spowodowałoby, że do dyspozycji mielibyśmy większą pojemność = więcej prądu. Oba akumulatory byłyby ładowane podczas jazdy. Niestety, również oba byłyby wykorzystywane do zasilania wszystkich odbiorników energii w ROSie w czasie postoju, co mogłoby doprowadzić do takiej sytuacji, że po upojnej nocy przy muzyce z ROSa i tańcach w blasku jego świateł, rankiem nie dałoby się uruchomić silnika.

Rozwiązaniem tego problemu jest urządzenie, które w ofercie znalezionego w Internecie producenta figuruje jako „izolator akumulatorów” i zapewnia takie funkcje:

  • w czasie jazdy ładuje najpierw akumulator podstawowy, a kiedy ten jest już pełny, rozpoczyna się ładowanie dodatkowego (co sygnalizuje kontrolka),
  • w czasie postoju prąd dla urządzeń podłączonych do drugiego akumulatora pobierany jest tylko z niego, podstawowy akumulator jest odłączony i w związku z tym bezpieczny (nie rozładuje się, chyba że włączone będą odbiorniki prądu podłączone do niego, np. światła drogowe).

Wadą opisanego urządzenia jest oczywiście jego koszt (tak to już jest przy niskobudżetowych projektach, koszt – jaki by nie był – zawsze jest wadą), który wynosi ~110 zł.

W tym momencie kończy się wariant 1 „podstawowy” (dodatkowy akumulator + izolator akumulatorów). Daje on większy zapas prądu do zużycia na postoju i zapewnia bezpieczeństwo podstawowemu akumulatorowi. Teraz wypadałoby dokonać kilku obliczeń.

Załóżmy, że drugi akumulator ROSa będzie miał taką samą pojemność (Q) jak pierwszy, czyli 100 Ah (amperogodzin). Chcemy sprawdzić, na ile to wystarczy. Przypuśćmy, że podłączony jest odbiornik prądu o mocy (P) 60 Wat (może to być np. tradycyjna żarówka „sześćdziesiątka”, albo średniej klasy laptop). Napięcie (U), które generuje akumulator ROSa to około 12 Volt. Potrzebujemy poznać wartość natężenia prądu (I).  Przez urządzenia podłączone do akumulatora płynie prąd stały, więc do obliczeń zastosujemy znany z fizyki wzór na moc: P = U * I, czyli po przekształceniu:

I = P/U = 60W / 12V = 5 A

Aby obliczyć maksymalny czas działania urządzenia liczymy dalej: t = Q / I = 100 Ah / 5A = 20 h.

Wychodzi na to, że jedno urządzenie o mocy 60 W podłączone do dodatkowego akumulatora ROSa mogłoby działać przez 20 godzin, po czym trzeba by było odbyć dłuuugą przejażdżkę, żeby go ponownie naładować. A teraz zauważmy, że obliczenia były wykonane dla wartości nominalnych, z pominięciem strat i w rzeczywistości ten czas będzie trochę krótszy.  Wyobraźmy sobie też, że włączamy równocześnie dwa urządzenia takiej mocy, albo jedno o większej. I że nie chcemy wyssać calutkiego prądu, bo to bardzo szkodzi akumulatorom, ewentualnie że akumulator nie jest pierwszej świeżości i jego pojemność jest zmniejszona. I jeszcze, że chcemy spędzić kilka dni na łonie natury bez włączania silnika, żeby nie zatruwać spalinami miejscowych zwierzaków i robaków. Staje się jasne, że wariant pierwszy co nieco nas ogranicza.

ROS zasilany słońcemDlatego też rozważony został wariant 2 „luxwypas„. Zakłada on wsparcie układu przewidzianego w wariancie 1 baterią słoneczną! W tym miejscu należy przytoczyć znalezione dane, które mówią że: w Polskim klimacie, w okresie od marca do października, odpowiednio ustawione baterie słoneczne dają następujące rezultaty:

  • bateria o mocy nominalnej 120 W – 30 Ah dziennie (dodatkowe 6 godzin pracy urządzenia  o mocy 60 Wat)
  • bateria o mocy nominalnej 50 W – 12,5 Ah dziennie (dodatkowe 2,5 godziny pracy urządzenia o mocy 60 Wat)

Zyski takiego rozwiązania są więc widoczne gołym okiem. Ale co z kosztami?? Zobaczmy więc, co należy kupić:

  • panel słoneczny
  • regulator ładowania (zapewniający wszystkie niezbędne zabezpieczenia, np. przed przeładowaniem akumulatora, głębokim rozładowaniem akumulatora itp. )
  • kable…

Przy szacowaniu ceny z pomocą przychodzi popularny w Polsce portal aukcyjny. Można na nim znaleźć kompletne zestawy wyżej wymienionych elementów, z panelami słonecznymi o różnej mocy. Przykładowe ceny: zestaw o mocy 55 Wat – 600 zł. Zestaw 70 Wat – 750 zł. Koszty montażu panelu na dachu ROSa zostały w obliczeniach pominięte, ponieważ nieograniczona fantazja i kreatywność Ekipy Mobilnego i osób wspomagających powoduje, że choćby przybliżone ich oszacowanie jest niemożliwe. Mogą być zarówno nierozsądnie wysokie jak i niewiarygodnie małe. Ba, kto wie, jak się sprzeda butelki po napojach zużytych w trakcie pracy, to może nawet da się na tym zarobić 😉

Jak widać rozważane warianty różnią się znacznie, mają swoje wady i zalety. Można też je rozpatrywać pod kątem wielu aspektów: użytkowym, ekonomicznym, ekologicznym, wizerunkowym (czyt. „jak duży będzie szpan”) itp.

Który wariant zostanie wybrany? To  prawdopodobnie okaże się w czasie nadchodzącej wiosny.

Reklamy

One thought on “mobilnyROS słońcem zasilany…?

  1. Nuts have been shown to help reduce the risk of heart disease and can also
    orfer many other health benefits as they. You have to set a target heart rate in consultation with
    your trainer and physician. Ingredients of this herbal slimming
    supplement are completely natural such as Babuna (Matricaria Chamomilla),
    Jwasa (Alhagi Maurorum), Bair (Zizyphus Jujuba), Bhadradanti (Jatropha Multifida), Pashanbhed (Coleus
    Aromaticus), Katha (Acacia Catechu), Chandras (Veteria Indica), Kulth (Dolichos
    Biflorus), Kaligiri (Vernonia Anthelmintica), Babool (Acacia Arabica Wild), Gurlu (Coix Lachryma),
    Laksha (Cocus Lacca), Piplamool (Piper longum), Samudra Shosh (Argyreia Speciosa), Haritki (Terminalia Chebula), and Chitraak (Plumbags Zeylanica).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s