The Mystery Machine

Po pewniej przerwie w nadawaniu postanowiłem opowiedzieć Wam o zdarzeniu które niedawno miało miejsce.

Od pewnego czasu Mobilny stał sobie na parkingu przy jednej z osiedlowych Warszawskich ulic. Stał w jednym miejscu czas dość długi albowiem nie było potrzeby go przemieszczać zwłaszcza przy niesprzyjających warunkach drogowych.

W ostatnią niedzielę jednak wracając z zakupów (tak tak wiem że na pewno mnie potępicie że zamiast iść w niedziele do kościoła chodzę na zakupy, ale trudno będę musiał z tym żyć :P) zauważyłem rzecz dziwną. Mianowicie ROS stał w innym miejscu niż zazwyczaj. Pozostawiony został po prawej stronie ulicy gdzie tak jak wszystkie samochody stał do niej prostopadle. Maskę miał przy chodniku a klapę tylną bezpośrednio przy ulicy. Znalazłem go stojącego po przeciwnej stronie ulicy i to prostopadle do niej !

Tego samego dnia nastąpiła konsultacja z 2PEM w celu sprawdzenia czy to nie on przestawiał Mobilnego. Po otrzymaniu opinii negatywnej razem z 2PEM, Panem P, oraz Kapitanem Enterprice poszliśmy zbadać sprawę.

Podeszliśmy do Mobilnego z lekką nieśmiałością. Nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Baliśmy się że ktoś się włamał, spiął ROSa na krótko, zabrał rzeczy które były w środku, porysował nowy sprayowy lakier, itd.

Wstępne oględziny nie wykazały jednak żadnych strat na zewnątrz. W środku również nic się nie zmieniło i niczego nie brakowało. Dokładna analiza stanu deski rozdzielczej i stacyjki wykluczyła również spinanie Mobilnego na krótko.

Sprawa była coraz dziwniejsza…

Postanowimy sprawdzić czy ROS odpali aby upewnić się czy na 100% wszystko z nim w porządku. Ku naszemu pozytywnemu zdziwieniu odpalił od pierwszego ! Wyrzucił z siebie co prawda olbrzymia ilość czarnego dymu ale zostało stwierdzone wynikiem 4 do 0 że to z powodu zimna…

Po niedługiej przejażdżce po okolicznych uliczkach okazało się że Mobilny spisuje się nad wyraz dobrze. Po powrocie na miejsce parkingowe (które w celach bezpieczeństwa zostało zmienione), odkryliśmy iż plastiku zamocowanym na tylnym zderzaku jest pęknięcie. Był to jednak jedyny ślad, który mieliśmy…

Niczym drużyna ScubiDoo utknęliśmy w martwym punkcie z naszym dochodzeniem. Na szczęście nie ma sprawy której nie da się rozwiązać za pomocą sprawnego umysłu wspomaganego napojem ze sfermentowanego jęczmienia.

Wyjaśnienie (jak się zdaje słuszne) ma związek z robotami ziemnymi które były prowadzone na terenie parkingu. Robole wymieniali rurę która szła pod parkingiem wzdłuż ulicy. Gdy doszli do miejsca gdzie stał Mobilny nie mogli kopać dalej bo jego spore gabaryty całkowicie im to uniemożliwiały. musieli więc podnieść go za tylni zderzak (stąd ślady pęknięcia na plastikowej osłonce) i przestawić na drugą stronę ulicy. Jak im się udało podnieść tak duży wóz jak Mobilny ? Prawdopodobnie użyli do tego celu koparki !

Jest też alternatywne rozwiązanie całej sprawy… ROS tak jak wile wozów przed nim ma swoją duszę i sam może jeździć. Znamy wszyscy historię Christine i jej obsesyjnej miłości do swego właściciela. Znamy również Cherbiego, poczciwego garbusa który dzielnie walczył w wyścigach. Może więc i Mobilny ma w sobie zaklętą duszę i potrafi sam jeździć. Jeśli tak jest to mamy nadzieję że nie jest to zła dusza i że nie skończy on jak Christine…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s