„Wyprawa ROSem do Toporni, czyli relacja z tam i z powrotem” by: Człowiek Ptak

„Ahoj, przygodo!!” – pomyślał w pierwszej chwili Człowiek Ptak, po tym jak otrzymał informację o możliwości odbycia wiekopomnej wyprawy ROSem do odległej od jakiegokolwiek centrum cywilizacji, i jak dotąd nieokiełznanej krainy, w pobliżu Radomia.

Odjazd 14.10.2011:
Jak wspomnieli w swoich raportach z przebiegu misji moi współtowarzysze. Start operacji miał rozpocząć się o godzinie 17.00, a punkt zborny został wyznaczony na ulicy Filtrowej, gdzie to podobno kręcą się osoby lubiące małe dzieci. Pojawiłem się na miejscu, jako pierwszy już godzinę przed czasem, aby dopilnować wszystkiego od strony logistycznej i zakupić na drogę małe co nieco.

Jakie było moje oczarowanie, kiedy to po raz pierwszy zobaczyłem ROSa. Wehikuł prezentował się okazale, lśniąc w promieniach zachodzącego słońca, miał klasę i to coś, dzięki czemu czuło się, że ciarki chodzą po plecach. Prawdziwy krążownik szos. Można by zaryzykować analogię, że ruszając na przygodę czuliśmy się jak załoga statku gwiezdnego Enterprise wyruszająca w nieznane, poza granice znane człowiekowi.

Kolejnym członkiem ekipy, jaki przybył, był sam kierowca i współwłaściciel ROS’a Druga Połowa Ekipy Mobilnego. Niedługo po nim pojawili się Wyższy Archeolog Egiptu (uzurpujący podczas wyprawy tytuł „kapitana”) oraz Pieszczoch, który z racji, że posiada wrodzoną umiejętność kontaktu z gwiazdami, został Nawigatorem.
Tutaj należą się podziękowania Pieszczochowi, który wyposażył nasz środek transportu w dodatkową przestrzeń użytkową w postaci bardzo wygodnej i rozkładanej czerwonej sofy.

Z Warszawy, w celu ominięcia wieczornych korków na Al. Krakowskiej, wyjechaliśmy przez ul. Puławską na Piaseczno. Wszystko szło jak po maśle do czasu jak dojechaliśmy do Piaseczna, gdzie straciliśmy, co najmniej 40 minut. Oczywiście na stanie w korku. Może i wszystko było by w porządku, lecz w międzyczasie skończył się nam prowiant i postanowiliśmy zmienić trasę. Dzięki magii naszego Nawigatora ustaliliśmy nowy kurs naszego wehikułu na Grójec i trasę E7. Ten etap podróży pewnie zasługiwałby, na co najmniej książkową trylogię. Przez większą część trasy jechaliśmy w ciemności, poprzez pola i lasy. Stan dróg nie nadawał się dla zwykłej śmiertelnej osobówki. Jednakże ROS pokazał klasę i przemknął nad każdą nierównością z prędkością worp’ową, a jego kierowca Druga Połowa Ekipy Mobilnego wykazał się nadludzkimi umiejętnościami. Z Grójca pojechaliśmy E7 do Białobrzegów, gdzie to dzięki mojej skromnej osobie posiadającej koordynaty dla nowego skrótu, zmieniliśmy kurs na zachodni i południowo – zachodni. W miejscu o nazwie Przysucha zatrzymaliśmy się w pobliskim sklepie, w celu dokonania niezbędnych zakupów na nadchodzący weekend.

Do ośrodka wypoczynkowego „Marysieńka” w Toporni dojechaliśmy ok. 20.30.

Pobyt na miejscu:
Brak danych

Powrót 16.10.2011:
Wyjechaliśmy z ośrodka w niedzielę o 16. Ja oraz reszta moich współtowarzyszy wykazywaliśmy oznaki „nieznacznego” zmęczenia po udanym weekendzie. Chociaż muszę zaznaczyć, że niektórzy z „dowodzących” naszą ekipą mobilnego nie chcieli pogodzić się, że już wyjeżdżamy i dalej podejmowali walkę. Ale, dzięki temu mieliśmy wielką uciechę podczas powrotu.
Droga do Warszawy, jak już wspomniał w swoim raporcie Pieszczoch przebiegła bez jakichkolwiek zakłóceń.

Tutaj ja nazwany Człowiekiem Ptakiem pragnę podziękować wszystkim współtowarzyszom tej epickiej wyprawy za wspólną i zajebistą zabawę.
Drugiej Połowie Ekipy Mobilnego – za możliwość uczestnictwa w wyprawie i poznania ROS’a, oraz za odwiezienie do domu po wyjeździe.
Pieszczochowi – za umiejętności kontaktu z gwiazdami.
Wyższemu Archeologowi Egiptu – za walkę o nasze uczestnictwo w misji Topornia 2011.
Mogilnemu ROSowi – za to, że zajebiście sprawił się podczas tej wyprawy. Brawo!!!

Z wyrazami szacunku i podziękowań za wyprawę dla stałej Ekipy Mobilnego ROS’a.
Człowiek Ptak

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s