„Misja Topornia 2011, Wyprawa ROS’em” by Raport Wyższy Archeolog Egiptu

Tak więc na samym początku raportu należy wprost powiedzieć, że Misja Topornia 2011 została przeprowadzona dzięki przychylnemu stanowisku
Pędzącej-z-Leśnymi za co składamy szczere podziękowania.
Na wyżej wymienione miejsce, specjalna grupa wypadowa udała się Mobilnym ROS’em. Jak już wspomniał w swoim raporcie w tej sprawie Pieszczoch – misyjny Nawigator, wyprawa Mobilnym wzięła swój początek w dzielnicy Ochota przy ulicy Filtrowej. Na miejscu moja skromna osoba pojawiła się tuż przed godziną „W” kiedy to akcja wyposażania go w dodatkowy sprzęt, w postaci czerwonej kanapy już została rozpoczęta. Zjawiłem się w porę więc to jakże strategiczne zadanie uzyskało moje czynne wsparcie.
W Mobilnym gotowym do startu byliśmy kilkanaście minut po rzeczonej godzinie. Wtedy to zostały jasno określone zadania całej załogi. Stery ROS’a były
w rekach Drugiej Połowy Ekipy Mobilnego, Nawigacja Pieszczoch, Dowodzenie Wyższy Archeolog Egiptu oraz Wsparcie logistyczne Człowiek Ptak.
Po wystartowaniu okazało się, że mięliśmy a dokładniej Nawigacja w osobie Pieszczocha miała małe problemy z nawiązaniem połączenia z ciałami niebieskimi odpowiedzialnymi za określenie naszego położenia w przestrzeni. Co więcej system zasilania Mobilnego nie do końca chciał współpracować z naszym jakże nowoczesnym systemem lokalizacji. Ostatecznie jednak umiejętności Nawigatora
i samego ROS’a się sprawdziły i obraliśmy właściwy kurs (Szczegółowe dane w tej sprawie patrz Raport Nawigatora Pieszczocha).
Jako koordynator wyprawy w Mobilnym ROS’ie przypadło mi jakże właściwe miejsce do siedzenia, po środku w drugim i ostatnim rzędzie (nie licząc oczywiście wspomnianej strategicznej kanapy w luku ładunkowym). Jako osoba nauki na podstawie sowich empirycznych doznań, jestem zobowiązany stwierdzić, że jest to zdecydowanie najwygodniejsze miejsce w całym Mobilnym ROS’ie!
Co najistotniejsze, umożliwia ono szeroki ogląd sytuacji nie będąc jednocześnie obarczonym zadaniami sprawowanymi w tej misji przez Drugą Połowę Ekipy Mobilnego i Nawigatora Pieszczocha. Zasiadając na tym oto miejscu mamy niepowtarzalny widok na trasę nie przysłoniętą przez nikogo innego z załogi i co najważniejsze mamy wolne ręce. Swobodnie mogłem zająć się analizą przebiegu wyprawy oraz uzupełniać brakujące płyny w organizmie. Co więcej rzeczona lokalizacja w Mobilnym umożliwiała logistyczne wsparcie w podobnych zabiegach działu nawigacji i samą logistykę. Siedząc na tym miejscu czujemy się niemalże jak
Jean-Luc Picard głównodowodzący statku Enterprise w Star Trek. Niejednokrotnie pozycja ta umożliwiła mi właściwą ocenę sytuacji w trasie i wesprzeć swoimi spostrzeżeniami dział nawigacji i Drugiej Połowy Ekipy Mobilnego przy sterach.
A nawet kilkakrotnie wydałem rozkaz skoku w ponad-warp’ową (ponad-łorpową*) [w europejskim systemie metrycznym ok.=100 km/h] dzięki, której mogliśmy bezpiecznie wyprzedzić szalejące na trasie obce mobilne. W kontekście osiąganej prędkości nie omieszkam wspomnieć o kontakcie z Mobilnym-2, z którym uzyskaliśmy łączność jeszcze przy wyjeździe z Wawy. Otóż Mobilny-2 na tym etapie podróży znacznie nas wyprzedzał i byliśmy za nim jakieś 0,05 warpa do tyłu jednakże dzięki wspólnej pracy załogi a zwłaszcza Nawigacji i wytężonej pracy przy sterach Drugiej Połowy Ekipy Mobilnego Mobilny-2 u celu podróży pozostał w tylne za nami na odległości około 0,5 warp’a.
Dalsze uwagi odnoście samego Mobilnego ROS’a. Istotnym wydaje się wspomnieć doskonałe wyposażenie naświetlające Mobilnego, dzięki któremu nawet podczas jazdy można śmiało wykonywać niezbędne prace w poszukiwaniu niezbędnych środków wspomagających załogę, co z resztą parokrotnie sprawdziłem osobiście. Krytyczne uwagi należą się natomiast bocznemu prawemu wyjściu
z Mobilnego, którego otwarcie i zamkniecie wymaga zdecydowanego dokształtu każdego nowego pasażera.
Na koniec chciałem dodać, że oczywiście jestem w pełni świadomy subiektywnego charakteru mojej oceny Mobilnego ROS’a tak więc oczekuję
z niecierpliwością na dalsze raporty w tej sprawie.

Z wyrazami szacunku i podziękowań za wyprawę dla stałej Ekipy Mobilnego ROS’a
Wyższy Archeolog Egiptu
Warszawa, dnia 18/10/2011r.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s