zapomniane światła….

Niniejszym ja piszący ten tekst wyznaje co następuje:

w dniu opisanej poniżej przeprowadzki, parkowałem ROSa w pobliżu miejsca zamieszkania Pierwszej Połowy Ekipy Mobilnego, aby następnie udać się na zwyczajowe piwko. O ile parkowanie przebiegło sprawnie to niestety zapomniałem wyłączyć świateł.

Akumulator padł i tylko dzięki 48 godzinom ładowania go przez Pierwszą Połowę Ekipy udało się go odratować i przywrócić do stanu używalności publicznej.

Ze szczerymi wyrazami skruchy, pisałem to ja
Druga Połowa Ekipy Mobilnego
Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s